Mediacja drogą do rozwiązania sporu

defensoriuris

AUTOR: ADWOKAT KAMILLA KASPRZAK

Tak właśnie dochodzi do wojen. Kiedy nie jesteśmy w stanie powiedzieć wyraźnie, czego potrzebujemy, a umiemy jedynie krytykować innych, pojawiają się konflikty: werbalne, psychiczne i zbrojne (Marshall Rosenberg).

 

 

 

„Wojnę”, czyli spór może wywołać wszystko: brak porozumienia co do kontaktów z dzieckiem, zastrzeżenie co do jakości wykonanych robót budowlanych i w konsekwencji odmowa zapłaty faktury, wysokość alimentów, zapłata ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy.

Ja już wielokrotnie na stronie naszego Stowarzyszenia wskazywałam, że jestem wielką zwolenniczką alternatywnych metod rozwiązywania sporów. Dlaczego uważam, że mediacje mogą stać się w przyszłości najbardziej popularną formą rozstrzygania nieporozumień?

W poprzednim swoim artykule o korzyściach płynących z mediacji, skonkretyzowałam, że jedną z zalet mediacji jest to, że mediacja daje większą szansę na zachowanie prawidłowej relacji z drugą stroną konfliktu.

Ja generalnie bardzo lubię porównania i tak sobie pomyślałam, że mogłabym porównać mediacje do sposobu, w jaki dbamy o kwiaty doniczkowe. Każda roślina pokojowa ma inne potrzeby: jedna lubi stać w pełnym słońcu, a inna woli półcień. Jedną należy podlewać często, inną zdecydowanie rzadziej. Aby dobrze zadbać o jakąś roślinę, musimy najpierw poznać jej potrzeby.

Podobnie jest w relacjach z innymi ludźmi, aby zadbać o relację z drugim człowiekiem, partnerem biznesowym, pracownikiem, należy najpierw poznać potrzeby takiej osoby. Jeżeli stosunki pomiędzy tymi osobami są napięte, to ciężko jest im na spokojnie porozmawiać i usłyszeć swoje potrzeby. Dowiedzieć się, na czym zależy drugiej stronie. W takich sytuacjach warto skorzystać z pomocy osoby trzeciej, która posiada odpowiednią wiedzę i kompetencje, aby pomóc stronom w zrozumieniu wzajemnych potrzeb czy też interesów i wypracować optymalne dla każdego rozwiązanie.

Aby poznać potrzeby drugiej strony, konieczny jest czas, który musimy wygospodarować na spotkanie. Potem musimy spróbować zapanować nad emocjami i stać się uważnym na to, co mówi druga strona, licząc na to, że spotkamy się z wzajemnością, gdy sami zaczniemy mówić.

Czasami to jest najważniejszy element mediacji, aby strony wzajemnie się wysłuchały. Niekoniecznie musi to oznaczać zawarcie ugody, bo czasami strony, mimo iż usłyszą argumenty drugiej strony, zrozumieją jej potrzeby, to jednak nie są w stanie ich zaspokoić, bo czasami nie są jeszcze na to gotowe, a niekiedy wiąże się to w jakimś stopniu z rezygnacją z ich własnych potrzeb i nie chcą się na to zgodzić w tym momencie.

Najważniejszym celem mediacji jest to, aby strony usłyszały siebie nawzajem, bo to może być początkiem do naprawy relacji, nawet jeżeli finalnie mediacje nie zakończą się zawarciem ugody.

Kiedy ludzie zaczynają mówić o tym, czego potrzebują, zamiast nawzajem wytykać sobie błędy, wtedy dużo łatwiej jest zaspokajać potrzeby wszystkich zainteresowanych (Marshall Rosenberg).

Słuchanie siebie nawzajem jest ważne. Warto jest poświęcić czas na znalezienie wspólnego rozwiązania, a jeżeli jest to możliwe: próbujmy zapobiegać sporom, rozmawiając ze sobą z wyprzedzeniem, bo jak powiedział Dale Carnegie: „W dziewięciu przypadkach na dziesięć spór kończy się tym, że każda ze stron przekonana jest bardziej niż kiedykolwiek o swojej racji”. Pamiętajmy, że z mediacji można korzystać również, zanim sprawa trafi do sądu, a w szczególności warto po nie sięgać nim emocje staną się na tyle negatywne, że kontakt z drugą stroną będzie znacząco utrudniony.

Mediujmy, przypominam o tym w szczególności teraz, gdy trwa Tydzień Mediacji w dniach 18-22 października 2021 roku.

 

POZNAJ AUTORKĘ: ADWOKAT KAMILLA KASPRZAK

Możesz być zainteresowany też poniższymi artykułami

Zostaw komentarz

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z niej. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko temu, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Czytaj więcej

Polityka prywatności & cookies